Tajemnicza pisarka

Wisława Szymborska była osobą bardzo tajemniczą, stroniącą od mediów, niezwykle rzadko udzielającą wywiadów i przyjmującą zaproszenia na wydarzenia kulturalne, które miała uświetniać swoją obecnością. Choć poetka skupiała wokół siebie grono przyjaciół, także i dla nich stanowiła ona pewną tajemnicę. Nie lubiła mówić o sobie, o swoich uczuciach. Mimo takiego sposobu bycia, o którym można powiedzieć, że jest charakterystyczny dla prawdziwej damy, arystokratki, Szymborska była osobą serdeczną, łatwo nawiązującą kontakty z innymi ludźmi. Pragnąc zachować swoją prywatność, zawsze powtarzała, że wszystko, co ma o sobie do powiedzenia znajduje się w jej poezji. Rzeczywiście, to właśnie w niej ukryła poetka całą swoją osobowość. Nie znajdziemy w niej co prawda konkretnych wydarzeń, niewiarygodnych historii z życia Krakowianki, ale odnajdziemy coś, co dotyka doświadczeń każdego człowieka, coś co jest pochodną uczuć i głębokich przemyśleń poetki – jej spojrzenie na świat i zwyczajne ludzkie przeżycia.
Kształtując swój charakter w czasie socjalizmu, Szymborska nauczyła się patrzeć na rzeczywistość z różnych perspektyw, odrzucając spojrzenie naiwne, emocjonalne, potrafiła je zracjonalizować. W jej przypadku nie oznacza to jednak zupełnej powagi i przyjęcia postawy mędrca, a wręcz przeciwnie – Szymborska o rzeczach trudnych potrafiła mówić z ironicznym uśmiechem, lekko i żartobliwie. Nawet temat śmierci podejmowała z charakterystycznym dla siebie dystansem i z przymrużeniem oka, pisząc, że śmierć: „nie umie nawet tego,/co bezpośrednio łączy się z jej fachem:/ani grobu wykopać,/ani trumny sklecić,/ani sprzątnąć po sobie”. Nie tylko o śmierci pisała „bez przesady”, ale także i o tym, co my Polacy, przesiąknięci tradycją romantyczną często idealizujemy – o miłości. Pierwszą miłość poetka ukazała w swoim wierszu jako tę, która „oswaja ze śmiercią”. W przeciwieństwie do innych, późniejszych miłości, ta jest zapomniana i po latach nie wzbudza już żadnych emocji, nawet kiedy napotyka się na jej ślad w postaci starych listów miłosnych, czy podczas spotkania zakochanych po latach.

Artyści plastycy generała Władysława Andersa. Fenomen czy margines?

Twórczość poetki

Kiedy prześledzimy dokładnie twórczość poetki i odniesiemy ją do biografii, zauważymy ścisły związek tego o czym poetka pisze i w jaki sposób to robi. Śmierć Szymborskiej przyniosła wielkie poruszenie i smutek wśród jej przyjaciół i czytelników. Poetka, nadając swojemu ostatniemu tomikowi tytuł „Wystarczy” być może spodziewała się, że będzie on jej ostatnim. Po jej odejściu sekretarz noblistki Michał Rusinek przyznał, że Szymborska od dawna zmagała się z chorobą, jednak nie pozwalała się odwiedzać w szpitalu, nie chciała pokazywać się w złej formie. Kiedyś napisała, że jej znaki szczególe to radość i rozpacz. Cieszyła się zawsze w gronie przyjaciół, a gdy nadchodził smutek – zostawała sama. Niczego nie udawała, była zawsze prawdziwa. Tak samo w jej poezji – człowiek jest zawsze prawdziwy – ani wyidealizowany, ani poniżony, ale taki, jakim jest naprawdę.